Ciężko zdefiniować pojęcie obróbki zdjęć – zwłaszcza w dobie kiczu i "fotoszopa". Obróbka ma pomagać – nie szpecić. Z reguły trzeba tak fotografować, aby po zgraniu zdjęć z aparatu zastosować jedynie kosmetyczne zmiany bądź przygotowane presety. Jednak czasem bywa tak, że dobre ujęcie zostało wykonane w kiepskich warunkach oświetleniowych czy też wymagało natychmiastowej reakcji ze strony fotografa. Wtedy trzeba je "przywrócić do życia" – w moim przypadku jest to ciągły zapis zdjęć w formacie RAW oraz ich "wywoływanie" w Adobe Lightroom. Zwykle obróbka ogranicza się do "wyciągania" zdjęcia z ciemności, bądź drobnych korekt. Poniżej przedstawiam kilka przykładów wyciągania takich zdjęć. Ślubne ujęcia zostały wykonane prostym aparatem Nikon D90 wraz z obiektywami: 35 1.8 , 50 1.4 oraz 85 1.8 . Ostatnie ujęcie w B&W z aparatem było wykonane już nowym wołem roboczym – Canon 5D mkII + obiektyw 85 1.8 .
Oto przykłady:
Wyciąganie z ciemności

Przed:

Delikatny "bajkowy zalot barw"

Przed:

Nazywam ten efekt "krystalizacją" – chłodne barwy, metaliczny odcień i dość orginalny wygląd całości

Przed:

Tutaj tylko tzw. kosmetyka

Przed:

Oraz konwersja do B&W – pożegnalne zdjęcie nikona
– tutaj widać przydatność B&W wtedy, kiedy kolorowe zdjęcie nic konkretnie nie ukazuje przez swoją "szarą poprawność"

Przed:
